Dlaczego własne dochodzenie pożarowe
Po pożarze centralne jest jedno pytanie: jak do tego doszło. Odpowiedź na to pytanie decyduje, czy Twoja polisa wypłaca, czy ubezpieczyciel powołuje się na wyłączenie. W tym polu sił raport śledczego pożarowego nie jest detalem technicznym — to oś Twojej sprawy.
Ubezpieczyciele zlecają dochodzenia pożarowe biurom, z którymi długoterminowo współpracują, a w niektórych przypadkach nawet biurom, które posiadają w całości lub częściowo. Nie musi to prowadzić automatycznie do błędnego wniosku, ale czyni rozsądnym własny, niezależny test.
Dochodzenie według NFPA 921
Pracujemy według NFPA 921 — Guide for Fire and Explosion Investigations. Ten międzynarodowy standard nakazuje strukturalne, naukowe podejście: śledczy formułuje hipotezy dotyczące przyczyny, sprawdza je względem fizycznych śladów i systematycznie eliminuje alternatywy. Wniosek można wyciągnąć dopiero, gdy wszystkie inne możliwości zostały uzasadnione wykluczone.
Brzmi to oczywiście, ale w praktyce często takie nie jest. W Holandii „śledczy pożarowy” nie jest zawodem chronionym. Każdy może się tak nazwać i każdy może prowadzić dochodzenie na swój sposób. Tylko garstka biur w Holandii ma śledczych z międzynarodowo uznawaną certyfikacją (CFI, CFEI, CFII).
Sprawa Willinghama
Że złe dochodzenie pożarowe może prowadzić do katastrofalnych skutków, jest międzynarodowo bolesnie zilustrowane sprawą Camerona Todda Willinghama z Teksasu. W 2004 r. został stracony na podstawie dochodzenia pożarowego, które po jego śmierci zostało obalone przez niezależnych ekspertów. Użyte „dowody” (popękane szkło, wzory spalenia na podłodze) okazały się — według późniejszych analiz zgodnych z NFPA — nie wskaźnikami podpalenia. Sprawa uchodzi od tego czasu za szkolny przykład tego, co się dzieje, gdy dochodzenie pożarowe nie jest prowadzone w sposób strukturalny i falsyfikowalny.
W Holandii konsekwencje rzadko dotyczą życia i śmierci, ale zdrowia, reputacji i dzieła życia: bezpodstawne wnioskowanie „prawdopodobne podpalenie” kosztuje ubezpieczonych wypłatę, polisę, a czasem dom.
Co konkretnie robimy
Oględziny na miejscu
Przyjeżdżamy na miejsce pożaru jak najszybciej. Dokumentujemy, co zastaliśmy, fiksujemy wzory spalenia, pobieramy próbki tam, gdzie ma to sens, i rozmawiamy ze świadkami, strażakami i sąsiadami. Pracujemy tu razem z Tobą, a nie z ubezpieczycielem — jesteś zleceniodawcą, raport należy do Ciebie.
Formowanie i testowanie hipotez
Formułujemy możliwe przyczyny: usterka techniczna (elektryka, urządzenia), działanie człowieka (palenie, gotowanie, świeca), czynniki zewnętrzne (uderzenie pioruna, podpalenie z zewnątrz) lub działanie umyślne. Każdą z tych hipotez sprawdzamy względem fizycznej rzeczywistości. Co pasuje do śladów, co nie pasuje?
Ocena raportu ubezpieczyciela
Czy ubezpieczyciel lub policja sporządzili już raport? Wówczas zestawiamy go z naszymi ustaleniami i z NFPA 921. Wskazujemy, gdzie metodyka jest niedostateczna, gdzie wnioski nie są poparte dowodami i gdzie alternatywne przyczyny zostały niesłusznie pominięte.
Sporządzenie raportu i przydatność prawna
Nasze raporty są sporządzane w formie przydatnej do likwidacji szkody, dla Komisji Rozjemczej i w razie potrzeby dla sądu. Klarowny język, techniczne uzasadnienie i wniosek, który się trzyma — także pod krytyką.
Kiedy nas zaangażować
- Przy każdym pożarze, gdy przyczyna nie jest jasna.
- Gdy wątpisz w raport ubezpieczyciela lub policji.
- Gdy ubezpieczyciel sugeruje, że „powinieneś był wiedzieć”, iż coś jest nie tak z instalacją lub urządzeniem.
- Gdy występuje podejrzenie umyślności — wtedy własne dochodzenie nie jest luksusem, lecz koniecznością.
Zadzwoń +31 30 662 2424, gdy będzie bezpiecznie. Im szybciej będziemy na miejscu, tym więcej możemy dla Ciebie zabezpieczyć.